Wszędzie puszą się dumnie dmuchawce, natomiast w ogrodzie próżno ich szukać. Znalezienie jednego jedynego przypłaciłam pogryzieniem przez komary (za to najbardziej nie lubię pory między wiosną a latem i samego lata).
Dziś uchylam Wam rąbka tajemnicy, w jaki sposób ze zdjęcia wyjściowego powstało jedno z prezentowanych w dzisiejszym poście. Wiem, że zdania co do obróbki są podzielone, ale blog ten od początku swojego istnienia z założenia miał być o fotografiach i obróbce. Ciekawa jestem, czy chcielibyście w przyszłości zobaczyć podobne transformacje z serii Przed/Po. Co o tym sądzicie? :-)
I obiecane Before/After.



A ja lubię obróbki zdjeć.Twoje zdjęcia są zawsze piękne.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńmnie się podba :)
OdpowiedzUsuńlubię zdjęcia poddane obróbce - byleby nie wyglądały sztucznie. Te wyszły Ci wspaniale:)
OdpowiedzUsuńJa jestem za!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Świetny pomysł! Zawsze możemy się od siebie czegoś nauczyć:) Liczę na więcej;) Miłego Arya :*
OdpowiedzUsuń