środa, 22 maja 2013

W odcieniach fioletu



18 komentarzy:

  1. Bzy jeszcze też u mnie kwitną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te ze zdjęcia były w wazonie i już oklapły, ale na zewnątrz zarówno białe jak i fioletowe w pełni rozkwitu :-)

      Usuń
  2. przepiękna fotografia .. podziwiam :^)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię zapach bzu, jego kolor i Twoje fotografie:) Miłego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam bez i jego zapach, jest niesamowity. A muszę przyznać, że jestem bardzo wybredna jeśli o zapachy chodzi ;-)
      Dziękuję :-)))

      Usuń
  4. Mam dziwne przyzwyczajenie chodzić z pochyloną głową, a w autobusie czytam książkę, dlatego często nie zauważam co się dzieje wokół mnie. Jakie było moje zdziwienie, gdy idąc ulicą poczułam zapach bzu. U Ciebie mogę podziwiać jego piękno na zdjęciu, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo ja też zawsze chodzę z pochyloną głową i wiecznie słucham pseudo psychoanaliz o braku pewności siebie;-)

      Usuń
    2. No to witajcie w klubie :-))) Wiecznie pochylona, zwracająca uwagę, żeby się nie potknąć, z wiecznym brakiem pewności siebie - to cała ja ;-)

      Usuń
  5. Uwielbiam bez. Jego zapach poprawia mi nastrój. Pozdrawiam!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam :-). Szkoda, że kwitnie tylko wiosną, ale może to właśnie dlatego jest tak niezwykły...

      Usuń
    2. Wchodzisz do domu i czujesz zapach wszędzie..mało które kwiaty tak intensywnie rozsiewają swój zapach.

      Usuń
  6. Kurcze, cudowne światło. *o*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, dopisało tamtego dnia, kiedy robiłam to zdjęcie. Ostatnimi czasy szarówka i chmury. Boję się, że kolejne kwitnące okazy nie doczekają się uwiecznienia, bo płatki opadną zanim pojawi się słońce.

      Usuń

Dziękuję :-)