niedziela, 2 czerwca 2013

Kropelkowo

Deszcz nie daje za wygraną. Wśród przeplatanych wilgocią chwil łapię drobinki słońca, a gdy tylko zaczyna padać, nadrabiam zaległości filmowo-serialowe.
I kto by pomyślał, że nawet w taką pogodę nie będę miała oporów by pójść i pobiegać. Nigdy nie byłam sportsmenką, teraz zaczyna mi brakować nawet jazdy na rowerze. 

Na zakończenie tego ponurego dnia kropelki na płatkach zamieszczam.



4 komentarze:

Dziękuję :-)