Dziś czwarty dzień wyzwania. Temat: "Zrobione przez ciebie". A poniżej zrobione przeze mnie zdjęcia płatków kwiatowych w skali makro. Po raz pierwszy zastosowałam metodę odwróconego obiektywu i muszę przyznać, że fajnie zobaczyć coś czego normalnie nie widać gołym okiem :-)
Czerwony kwiat wygląda jak róża, a w rzeczywistości jest mniejszy niż paznokieć.
A tu już płatki fiołków skropione kropelkami wody:
Jakość nie jest idealna, ale trzymając zarówno aparat jak i obiektyw w ręce ciężko jest trafić z ostrością tam, gdzie się jej oczekuje.




piękne zdjęcia?
OdpowiedzUsuńOczywiscie to nie bylo pytanie tylko twierdzenie! Jakis chochlik grasuje po moim komputerze
UsuńDziękuję :-))))))
UsuńNajbardziej podoba mi sie jedyneczka.
OdpowiedzUsuńTo jakis specjalny obiektyw ? Ja nigdy jeszcze tak nie eksperymentowalam.
Mozesz mi wiecej napisac na priv
Obiektyw kitowy na najdłuższej ogniskowej, zdejmujesz z mocowania i przykładasz drugą stroną. Niewygodne jest trzymanie i dlatego ciężko z ostrością w odpowiednim punkcie. Dodatkowo nie da się ustawić przysłony, więc jest duże ograniczenie.
UsuńPodziwiam za takie kombinowanie z takim rezultatem :) pięknie Ci wyszło to makro:)
UsuńDziękuję :-) Właśnie przed chwilą próbowałam trochę udoskonalić tą metodę i już wiem, co robić, żeby wychodziło jeszcze lepsze.
Usuńwow nie wiedziałam że tak też można bawić się obiektywem... mężuś to by mnie chyba zabił jeśli do środka wpadła by chociaż odrobinka kurzu... co do ostrości to nie bądź taka skromna zdjęcia bardzo udane i artystyczne... powinnaś się nie przyznawać, że oś poszło nie po twojej myśli... no chyba że ktoś coś ci zarzuci poważnego ale i wtedy powinnaś iść w zaparte i twierdzić że o taki efekt ci chodziło...
OdpowiedzUsuńdla mojej trzyletniej córki najbardziej podoba się trzecie zdjęcie i po głębszym zastanowieniu dla mnie też
Kilka razy o takim odwracaniu czytałam, ale myślałam, że to wymaga jakichś skomplikowanych manewrów, a jak widać, wystarczy odwrócić i trzymać :-) To dopiero moje pierwsze eksperymenty, więc niedociągnięcia będą na pewno. Jak dojdę do lepszych efektów, to wtedy będę się upierać, że tak miało być i już ;-)
UsuńBardzo fajnie wyszło!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Dziękuję ślicznie :-)))
UsuńPiękne! Muszę w końcu pobawić się z kropelkami:)
OdpowiedzUsuńJa uwielbiam kropelki :-)
UsuńCudowne makro...;)
OdpowiedzUsuńDziękuję ślicznie :-)))
Usuńgreat colours!!!!
OdpowiedzUsuńThank you so much :-)))
UsuńPięknie to wyszło ;)
OdpowiedzUsuńBardzo mi miło :-)
UsuńTeż się bawiłem odwróconym obiektywem, fajne efekty można osiągnąć, ale z racji "papierowej" głębi ostrości, bez statywu ciężko.
OdpowiedzUsuńJa stosowałem trochę inną metodę: kupujesz na Allegro pierścień odwrotnego mocowania (kosztuje kilka złotych) i nakręcasz pierścień na obiektyw (jak filtr). Pierścień ma gwint z obu stron, więc na tę drugą przykręcasz drugi obiektyw "dupką" na zewnątrz. Można wykorzystać najtańsze szkła np. od Zenita. Kupiłem takiego Heliosa na Allegro za 20 zł. http://fotoblogia.pl/2013/05/01/zdjecia-makro-bez-obiektywu-makro-poradnik
Dziękuję za cenne rady :-) Doceniam każdą jedną poradę od bardziej doświadczonych fotografów. U mnie może być zakup takiego pierścienia ograniczony ze względu na to, że używam systemu mikro 4/3, więc za dużo akcesoriów dodatkowych chyba do takich aparatów jeszcze nie ma. Musiałabym się zorientować jakie są opcje dodatkowe dla mojego modelu. Na razie kupiłam konwerter makro, ale chyba musiałabym posiadać teleobiektyw, żeby większe zbliżenie dało się uzyskać.
UsuńA teraz doczytałam u Ciebie na blogu, że masz bezlusterkowca :-) To do niego dokupowałeś pierścień?
UsuńTak, mam bezlusterkowca Olympusa. Pierścień odwrotnego mocowania jest uniwersalny. Musisz tylko znać dwie średnice: średnica gwintu na filtr obiektywu z m4/3 i ta sama średnica obiektywu odwrotnie dokręcanego.
UsuńKonwerter macro daje niezbyt duże powiększenie przy standardowym obiektywie, ładniej wychodzi gdy się ma teleobiektyw, np. Zuiko 40-150. Bardzo dobre efekty można uzyskać Raynoxem - to mocna soczewka z uniwersalnym mocowaniem na obiektywy.
Bezlusterkowce świetnie współpracują z manualnymi szkłami. I tu też można w miarę tanio a dobrze pobawić się w macro. Potrzebna jest przejściówka z bagnetu m4/3 na inny system. Z racji niskich cen i dobrej jakości polecam M42 czyli obiektywy ze starego Zenita. Przejściówkę kupisz na kilkadziesiąt złotych, doskonałe obiektywy macro M42 w granicach 100 - 200 zł. Po założeniu takiego zestawu ustawiasz opcję manualnego ostrzenia ze wspomaganiem (wtedy obraz powiększa się na monitorze) i precyzyjnie ustawiasz ostrość. Jest to szalenie łatwe. Oczywiście wszystko robisz ze statywu. Warto też dokupić wężyk zdalnego sterowania, bo przy macro naciśnięcie migawki to lekkie drganie aparatu, a przy takich powiększeniach tracisz ostrość.
Z odwrotnym mocowaniem obiektywu bawiłem się mając jeszcze lustrzankę. W tym poście: http://thedarkwhatever.blogspot.com/2013/04/o-mnie-fotograficznie.html drugie zdjęcie pt. Mój dom było robione odwróconym obiektywem. Natomiast księżyc robiłem obiektywem manualnym Jupiter 200 mm z mocowaniem m42 podłączonym przez wspomniany adapter. Kupiłem ten obiektyw za 95 zł. W m4/2 daje ogniskową 400 mm.
Jak masz pytania, to najlepiej pisz na: robiezdjecia(małpa)gmail.com