Starając się pokonać ograniczenia sprzętowe, próbuję uchwycić w możliwie najkorzystniejszy sposób ważki, które fruwają sobie po ogrodzie.
Muszę przyznać, że na modeli idealnie się nadają, zawsze siadają w tym samym miejscu i w bezruchu pozują.
I zawsze w takich chwilach żałuję, że nie mam makro obiektywu.


Wow!! Ale one piękne,nawet nie wiedziałam,że takie kolorowe bywają i te skrzydełka,jak jakaś cudowna mozaika :) Na prawdę wspaniale je uchwyciłaś!
OdpowiedzUsuńBuziak
Dziękuję Beti :-) Różne barwy przyjmują, a najtrudniej jest obfocić czerwone. Jakieś bardzo strachliwe są.
UsuńKochana a na co ci makro, twoje zdjęcia są przepiękne! A pierwsze jest nieziemskie i te kolory!
OdpowiedzUsuńDzięki Żanetko :-)
UsuńMakro by się przydało, żebym nie musiała kadrować. Wydaje mi się, że wtedy ostrość byłaby o wiele lepsza, a tak muszę kombinować ;-)
Zgadzam się z Żanetą:):):)
OdpowiedzUsuń