Śliczny kotek, też kiedyś chciałam rasowca, ale po wolontariacie w schronisku w czasach studenckich obiecałam sobie, że wszystkie zwierzaki u mnie w domu będą adoptowane, więc moje kociaki to byłe biedy podrzucone do weta. Niebieskie oczy hipnotyzujące i jak zwykle piękny kadr. :)))
U mnie do tej pory też były koty nierasowe, często znajdy, które pojawiały się i zostawały, ale po stracie ostatniej kotki w grę wchodził tylko kot rasowy mało aktywny, któremu nie będzie przeszkadzało niewychodzenie na zewnątrz. Po przeanalizowaniu opisów wielu ras, wybór padł właśnie na ragdolla. Dziękuję za miłe słowa pod adresem zdjęcia :-).
Absolutnie piękne zdjęcie, Sam tytuł mnie przyciągnął, uwielbiam również tę piosenkę :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :-).
UsuńŚliczny kotek, też kiedyś chciałam rasowca, ale po wolontariacie w schronisku w czasach studenckich obiecałam sobie, że wszystkie zwierzaki u mnie w domu będą adoptowane, więc moje kociaki to byłe biedy podrzucone do weta.
OdpowiedzUsuńNiebieskie oczy hipnotyzujące i jak zwykle piękny kadr. :)))
U mnie do tej pory też były koty nierasowe, często znajdy, które pojawiały się i zostawały, ale po stracie ostatniej kotki w grę wchodził tylko kot rasowy mało aktywny, któremu nie będzie przeszkadzało niewychodzenie na zewnątrz. Po przeanalizowaniu opisów wielu ras, wybór padł właśnie na ragdolla.
UsuńDziękuję za miłe słowa pod adresem zdjęcia :-).
Co za oczy! Za kotami nie przepadam (mam węża i pająki) ale te oczy są hipnotyzujące. Piękny kotecek :)
OdpowiedzUsuńAaaaaach.....jakie oczęta cudowne....Śliczniutki jest!
OdpowiedzUsuńpiękne oczęta:)
OdpowiedzUsuń